Dla rodziców

Nowe spojrzenie na komunikacjęJak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły (A. Faber, E. Mazlish)

W tym artykule zamieszczone zostały główne postulaty jakie autorki zawarły w ostatnio popularnej książce –  Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły – chociaż tytuł wskazuje na to, iż dotyczy ona tematyki komunikacji z dziećmi, to po jej przeczytaniu okazuje się, że opisane metody z pewnością sprawdzają się również w kontaktach z dorosłymi. Treści w niej zawarte pozwalają na to, by spojrzeć na komunikację z innej perspektywy, a relacje rodziców wskazują na skuteczność metod, które szczegółowo opisują autorki.

czytaj dalej

Żadna relacja, a szczególnie relacja rodzic-dziecko nie należy do łatwych, niejednokrotnie każda ze stron w tym samym momencie ma różne cele, każdy punkt widzenia jest inny, a często trudno określić, kto tak naprawdę ma rację. Niejednokrotnie można usłyszeć od rodziców, że ich pociechy nie słuchają, nic im nie mówią, że wielokrotnie można powtarzać, prosić, a mimo stosowania różnorodnych metod trudno osiągnąć zamierzone skutki. Jedno jest pewne – w obliczu różnych sytuacji i problemów nie powinno przestawać się szukać, by w pełni móc wesprzeć drugą osobę, a szczególnie dziecko, które dopiero przygotowuje się do samodzielnego życia.

 

Każdy z nas wie, że w kontaktach z drugą osobą niezwykle ważne są EMOCJE i UCZUCIA, niejednokrotnie przekonaliśmy się sami, jak czasem trudno radzić sobie z negatywnymi odczuciami, nam dorosłym, a co dopiero mają powiedzieć dzieci, które są dopiero na początku swojej drogi. Czasem nieświadomie infantylizujemy, powtarzamy, że nic się nie stało, nie ma się czym martwić, jednak czy nam samym pomogły by takie porady? Czego tak naprawdę potrzebuje człowiek kiedy w jego wnętrzu odgrywa się dla niego ogromna tragedia – odpowiedź jest prosta – ZROZUMIENIA. Autorki wskazują na cztery kroki, dzięki którym można pomóc nie tylko najmłodszym poradzić sobie z trudnymi emocjami:

 

  • słuchaj dziecka bardzo uważnie – zamiast udawania, że słuchasz i nieokazywania zainteresowania tym, co druga strona chce przekazać,
  • okaż akceptację uczuć dziecka, np. dzięki użyciu potwierdzeń typu: „mmm”, „och”, „rozumiem” – zamiast udzielania rad lub zadawania pytań,
  • nazwij uczucia dziecka – zamiast podważania ich i zaprzeczania,
  • zamień pragnienia dziecka w fantazję – zamiast prób tłumaczenia i uzasadniania.

 

Chociaż powyższe punkty mogą z pozoru brzmieć banalnie, można pomyśleć, że nie ma w nich nic odkrywczego, jednak kiedy zagłębi się w to, co się za nimi kryje, z jakimi komunikatami się one wiążą można zauważyć jaka tkwi w nich siła. Warto zastanowić się również czy my sami w sytuacji, w której coś sprawia nam trudność, lubimy słyszeć „przesadzasz, to nic takiego”, czy wolelibyśmy, aby nasz rozmówca stwierdził „naprawdę musi być ci trudno, musisz być bardzo rozczarowany”?  Kiedy dziecko zauważy, że jego sytuacja naprawdę nas interesuje, że staramy się zrozumieć, a dodatkowo podejmiemy wyzwanie nazwania tego co czuje, możliwe, że pytania okażą się zbędne, bo dziecko samo będzie chciało podzielić się z nami swoimi przeżyciami i samemu będzie mu łatwiej zrozumieć siebie.

Kolejnym bardzo ważnym elementem relacji i komunikacji międzyludzkiej jest WSPÓŁPRACA, to również aspekt, który niejednokrotnie może przysporzyć dorosłym niemałych trudności. Bezowocne próby nawiązania współpracy, radzenie sobie z własnymi emocjami, kiedy nie można uzyskać zamierzonych celów nawet tych pozornie łatwych, jak np. codzienna toaleta, może być naprawdę kłopotliwe. Zatem jak można sobie i najbliższym ułatwić współpracę? W tym przypadku autorki również wyszczególniają kilka metod, które opisane zostaną z wykorzystaniem przykładu

 

Aby zrozumieć przede wszystkim trzeba poznać – samemu otworzyć się i zobaczyć dziecko, człowieka a nie po prostu diagnozę – autyzm i Zespół Aspergera

 

        Autyzm i Zespół Aspergera zaliczane są do całościowych zaburzeń rozwoju, pomiędzy którymi można zauważyć zarówno podobieństwa, jak i różnice. Według klasyfikacji chorób  ISD 10 obowiązującej  w Polsce, są one ujmowane jako osobne jednostki diagnostyczne, jednak inaczej wygląda to w najnowszej amerykańskiej klasyfikacji DSM V, zgodnie z którą oba te zaburzenia ujęte są jako spektrum zaburzeń autystycznych, w którym wyróżnia się trzy stopnie zaburzenia oraz wymaganego wsparcia.

czytaj dalej

 To tytułem wstępu, jednak przedmiotem tegoż artykułu nie będzie diagnoza, ani kryteria, czy szczegółowa charakterystyka powyższych zaburzeń tylko zalecenia i wskazówki, jakie najczęściej w literaturze spotyka się zarówno do pracy z dzieckiem z autyzmem, jak i Zespołem Aspergera. W tym miejscu będzie to najbardziej istotne, ponieważ zgodnie ze statystykami, prawdopodobieństwo spotkania w swoim otoczeniu osoby ze spektrum znacznie wzrosło na przestrzeni lat, można doszukać się badań zgodnie z którymi diagnozy stawiane są nawet w 1 na 68 przypadków. Dlatego tak ważnym jest by zwracać uwagę na zagadnienie autyzmu, poszerzać wiedzę, pomóc zrozumieć i próbować wskazać, co może pomóc w kontaktach z osobami ze spektrum, a co najważniejsze ułatwić im w jakiś sposób funkcjonowanie w świecie. Mamy nadzieję, że ten artykuł okaże się przydatny dla rodziców dzieci ze spektrum oraz tych, którzy spotkają je gdziekolwiek w swoim życiu.

Aby zrozumieć przede wszystkim trzeba poznać – najprościej ujmując dzieci mające zaburzenia ze spektrum autyzmu odbierają świat zupełnie inaczej niż my, coraz częściej mówi się o tym, że ich mózgi funkcjonują w odmienny sposób, co wcale nie oznacza, że gorszy. Istotne jest, aby wiedzieć, że w dzieci ze spektrum mają różnego rodzaju jakościowe zaburzenia z zakresu interakcji społecznych, komunikacji, a także występują u nich ograniczone, powtarzalne i stereotypowe zachowania, zainteresowania, czy działania. Dla lepszego zrozumienia warto pamiętać również o tym, że dzieci ze spektrum mają duże deficyty w zakresie uczenia się zachowań społecznych, których dzieci uczą się
w sposób naturalny, dodatkowo często nie pojmują tego, że ktoś może myśleć w sposób inni niż oni,a także postrzegają świat, jako zbiór wielu pojedynczych elementów, których nie potrafią połączyć w całość. Jeśli do tego wszystkiego dołożymy zaburzenia z zakresu zmysłów – nadwrażliwość i niedowrażliwość na różne bodźce, okazuje się, że dla dziecka ze spektrum świat i rzeczywistość, w jakiej przychodzi mu żyć może być naprawdę niezrozumiała i przerażająca, to wszystko może prowadzić do wycofywania się.

Jak można pomóc?

PODSTAWOWE ZASADY:

  • stałość i przewidywalność, unikanie zaskoczenia i niespodzianek oraz nagłych zmian, stały rytm dnia, plan aktywności, tak by dziecko wiedziało, czego może się spodziewać lub co będzie kolejne, przygotowanie, ostrzeganie przed nadchodzącymi zmianami,
  • wprowadzenie reguł i zasad określonych w jasny sposób – konkretne określenie, co jest dobre,
    a co złe – wyjaśnienie tych reguł i upewnienie się, że dziecko je rozumie,
  • używanie prostego, jednoznacznego języka względem dziecka, formułowanie poleceń
    w sposób konkretny i jasny, tak by bezpośrednio wynikało z nich, co jest najważniejsze, unikanie przenośni, metafor, ironii, czy dwuznaczności (lub ich tłumaczenie),
  • stworzenie miejsca, które będzie dla dziecka bezpieczne i spokojne, w które będzie mogło udać się w sytuacji dla niego trudnej, podczas przeciążenia lub pojawienia się negatywnych zachowań,
  • odpowiednie zagospodarowanie otoczenia dziecka – ograniczenie dostarczanych bodźców (wzrokowych, słuchowych, dźwiękowych) i innych elementów mogących przyciągać i rozpraszać uwagę,
  • unikanie krytyki wobec dziecka oraz krzyku w przypadku pojawiania się nieaprobowanych, nagłych zachowań, a w zamian za to powiedzenie dziecku, co konkretnie powinno zrobić, postawa wsparcia i pomocy w sytuacjach trudnych społecznie i emocjonalnie,
  • budowanie wiary we własne możliwości dziecka, umożliwienie poczucia sprawstwa,
  • wykorzystanie szczególnych zainteresowań i uzdolnień dziecka do rozwijania i kształtowania funkcji i umiejętności zaburzonych,
  • praca nad emocjami – ich rozpoznawaniem, rozumieniem i okazywaniem,
  • praca nad mową niewerbalną – mimiką, gestami.

ZASADY W ZAKRESIE KOMPETENCJI SPOŁECZNYCH:

  • stymulowanie rozwoju społecznego, modelowanie prawidłowych zachowań, tłumaczenie, wyjaśnianie wzorców zachowań,
  • stosowanie wzmocnień pozytywnych, za każde poprawne społecznie zachowanie, docenianie zachowań empatycznych,
  • tłumaczenie emocji i sytuacji trudnych, praca nad ich lepszym rozpoznawaniem, rozumieniem
    i radzeniem sobie z nimi (na podstawie nagrań, ilustracji, zdjęć i innych form graficznych przedstawiających różne osoby i postacie),
  • okazanie cierpliwości i wsparcia w pracy nad eliminowaniem zachowań niepożądanych
    i trudnych,
  • unikanie pytania „dlaczego?”, w zamian powiedzenie wprost co było niewłaściwego
    w zachowaniu, nazwanie pojawiających się emocji, oraz określenie właściwego zachowania,
  • trening zachowań społecznych, ćwiczenie różnych sytuacji, scenek, wykorzystanie lub wspólne tworzenie komiksów, integracja i asymilacja ze środowiskiem, asystowanie, budowanie
    i podtrzymywanie kontaktów społecznych,
  • poznawanie sposobów wyciszania się, nauka alternatywnych i aprobowanych sposobów rozładowywania złości i innych negatywnych emocji,
  • dawanie możliwości na wyciszenie, uspokojenie się i zrelaksowanie, niepodejmowanie rozmowy
    i tłumaczeń, kiedy dziecko jest wzburzone,
  • analizowanie możliwych powodów i przyczyn pojawiania się nieaprobowanych zachowań, zwiększonego napięcia (przebodźcowanie, zaskoczenie, natrafienie na trudność, odrzucenie, czy niezrozumienie ze strony innych), omawianie różnych sytuacji społecznych, wskazywanie właściwych zachowań, wspólne odnajdywanie rozwiązań, czy określanie wskazówek.

ZASADY W ZAKRESIE KOMUNIKACJI:

  • stosowanie jednoznacznych, krótkich komunikatów i poleceń, używanie prostego języka,
  • upewnianie się o zrozumieniu przekazanego komunikatu przez dziecko (np. poprzez wyjaśnienie go własnymi słowami, odpowiedź na pytanie: co powinieneś zrobić?),
  • stosowanie pisemnego lub obrazkowego planu dnia/aktywności, rozkładu czynności – do dzieci tych lepiej dociera to, co widzą,
  • wyjaśnianie dwuznacznych słów i komunikatów, metafor, przenośni, niezrozumiałych dla niego form,
  • dodatkowe ograniczenie bodźców i rozpraszaczy docierających do dziecka, tym bardziej, kiedy chcemy oczekiwać od niego zaangażowania,
  • wyjaśnianie możliwość pojawienia się różnorodnych reakcji otoczenia na bezpośrednie komunikaty dziecka,
  • brak publicznego krytykowania i zwracania uwagi na ton i melodię głosu dziecka – prowadzenie indywidualnych ćwiczeń, terapia mowy/terapia logopedyczna,
  • uczenie sposobów i zasad nawiązywania i prowadzenia rozmowy (naprzemienność),
  • kształtowanie umiejętności proszenia o pomoc w sytuacjach niezrozumienia czegoś, np. polecenia.

ZASADY W ZAKRESIE ZACHOWANIA I ZAINTERESOWAŃ:

  • wykorzystanie zainteresowań i umiejętności do rozwijania zaburzonych funkcji i rozwijania jego kompetencji,
  • nagradzania i wzmacnianie wszystkich aprobowanych społecznie zachowań,
  • ograniczenie uporczywego zajmowania się tym, co dziecko interesuje lub np. rozmów na ten temat (ustalenie konkretnych pór, czy jednostek czasowych, kiedy dziecko może się tym zajmować),
  • wprowadzenie jasnego dla dziecka sposobu kierowania zachowaniami dziecka/nagradzania, np. gospodarka żetonowa,

W ZAKRESIE ODBIORU BODŹCÓW SENSORYCZNEJ, pamiętaj o tym, że:

  • dziecko może nie odczuwać bólu lub odczuwać go zupełnie inaczej,
  • może sprawiać mu ból nawet delikatny dotyk,
  • dziecko może odczuwać silne uściski, dotyk, jako coś miłego,
  • dziecko może nie czuć dokładnie tego, co samo robi – np. siły z jaką chwyta czyjąś dłoń,
  • dziecko może nie być świadome tego, że sprawia komuś ból,
  • dziecko prawdopodobnie słyszy/odbiera ogromną ilość dźwięków, o jakich my nawet nie wiemy lub nie zwracamy na nie uwagi (każdy szelest, ruch, ludzi na ulicy, sąsiadów, włączone sprzęty itp.),
  • pomocne będzie eliminowanie dźwięków docierających z otoczenie oraz te, które działają na dziecko w sposób drażniący,
  • niektóre dźwięki mogą sprawiać dziecku nawet ból,
  • dziecko może spożywać posiłki w sposób bardzo wybiórczy lub mieć awersję do niektórych
    z nich, dlatego nie zmuszaj do zjadania wszystkiego, wykaż postawę zrozumienia wobec jego upodobań,
  • można spróbować wprowadzać trening jedzenia w pracy z dzieckiem oraz próbować poszerzać zakres spożywanych posiłków,
  • dziecko może nie chcieć spożywać pewnych pokarmów ze względu na ich kolor, konsystencję lub zapach,
  • niektóre zapachy mogą być dla dziecka drażliwe, a inne może bardzo lubić – dlatego unikaj np. silnych perfum/odświeżaczy, a winnej sytuacji pozwól dziecku mieć coś nasączonego ulubionym zapachem przy sobie (może go to uspokajać),
  • najlepiej ograniczyć także bodźce wzrokowe, tym bardziej jeżeli chcemy uzyskać zaangażowanie dziecka lepiej będzie wyeliminować ich nadmiar.

Bardzo ważne jest to by zobaczyć dziecko/człowieka a nie diagnozę, to jest potrzebne do tego, by zaakceptować je takim, jakie jest, a w tym mogą być pomocne jego mocne strony, np.:

  • umiejętność koncentracji na szczegółach i ich dostrzeganie,
  • dobrze rozwinięta spostrzegawczość,
  • dobra pamięć do faktów i liczb,
  • szczególne zainteresowania,
  • dokładność i skrupulatność, umiejętność działania według planu,
  • przestrzeganie znanych i przyjętych procedur,
  • umiejętności techniczne i manualne,
  • umiejętność dobrego koncentrowania się na zadaniach powtarzalnych/lubianych.

         Warto pamiętać również, że każde dziecko, również ze spektrum zaburzeń autystycznych jest inne, jest indywidualną jednostką, która ma swoje potrzeby i możliwości, dlatego nie wszystkie z wymienionych tutaj zasad będą pasowały do każdego, a niektórzy pewnie będą potrzebowali jeszcze innego podejścia. Ważne jest to, by otworzyć się i zobaczyć dziecko, by to ono było dla Was, drodzy Rodzice, drogowskazem.

 

Daria Krawczyk

Wspólny czas z dzieckiem, czyli o tym, jak ważna jest rozmowa…

Czas jest jednym z cenniejszych zasobów, stale go nam brakuje, nieustannie gdzieś się spieszymy. Mamy wiele ról, obowiązków i innych zobowiązań. Niemniej jednak zawsze staramy się wygospodarować w tym zgiełku codziennych spraw, czas na wspólne przebywanie z dzieckiem. Sposobów na spędzanie wolnego czasu jest mnóstwo, począwszy od wspólnych zabaw, wspólnego gotowania, wycieczek, a na zwykłym leniuchowaniu i nic nierobieniu kończąc. Przede wszystkim jednak starajmy się znaleźć choć odrobinę czasu na rozmowę z dzieckiem.

czytaj dalej

Rozmowa jest w życiu dziecka bardzo ważna, stanowi jedną z podstawowych form kontaktów dziecka z rodzicami, rówieśnikami i osobami dorosłymi. Wpływa na wiele aspektów jego rozwoju. Służy zdobywaniu wiedzy, rozszerza sferę zainteresowań, wyostrza pamięć, umożliwia określanie własnych poglądów i poznawanie cudzych, skłania do przemyśleń, pobudza do działań.

Aby rozmowa mogła odgrywać właściwą rolę w życiu dziecka — również w przyszłości — należy nauczyć je rozmawiać, ponieważ sama umiejętność mowy nie jest  równoznaczna z umiejętnością prowadzenia rozmowy, choć tak naprawdę to właśnie mówienie  do dziecka w pierwszych latach jego życia zasadniczo wpływa na rozwój mowy, poprawność wypowiadanych słów oraz zasób słownictwa.

Istotną rolą rozmowy jest także jej wpływ na kształtowanie się różnych sfer osobowości dziecka tj.: emocje oraz zdolność radzenia sobie z nimi; myślenie oraz kompetencje społeczne.

Rozmowa dziecka z rodzicem w sferze emocji przyczynia się do rozładowania napięć, pozbycia się przykrych doświadczeń, wyrażania wewnętrznych przeżyć, zarówno pozytywnych, jak również negatywnych, dzięki czemu nie są one kumulowane w dziecku i nie dochodzi wtedy do wybuchów złości czy płaczu. Rozmowy z rodzicami budują i pogłębiają poczucie więzi i zrozumienia.

W obszarze myślenia, rozmowa rodzica z dzieckiem wpływa na umiejętność argumentowania, logicznego myślenia, wzbogaca wiedzę dziecka, a także kształtuje zdolność radzenia sobie z problemami.

W zakresie kompetencji społecznych kształtowane są umiejętności komunikowania się z innymi ludźmi, samodzielność, zaradność. Dziecko wzbogaca swoje słownictwo, uczy się słuchać oraz wyrażać własne zdanie, kształtuje umiejętności negocjacyjne. Rozwija zdolność rozumienia innych, współodczuwania, a także poszanowania odmiennych poglądów. Częste rozmowy z dziećmi sprawiają, że stają się one bardziej otwarte w stosunku do innych ludzi i chętne do współpracy z nimi.

Ponadto przeprowadzane rozmowy z dzieckiem wyrabiają u niego poczucie odpowiedzialności. Poświęcenie swojego czasu dziecku i rozmawianie z nim, zwraca uwagę dziecka na samego siebie, zachęca i pobudza je do wysiłku. Dziecko czuje się wówczas dowartościowane, kształtuje się jego poczucie własnej wartości ( jestem mądry, jestem ważny, mama prawo do własnego zdania).

Komunikacja dziecka z rodzicami odgrywa szczególną rolę w wychowaniu. Dlatego Drodzy Rodzice pamiętajcie o jak najczęstszych rozmowach z Waszymi pociechami. Nie ograniczajcie ich jednakże do paru słów. Bądźcie zainteresowani rozmową z dzieckiem, zadawajcie pytania, słuchajcie, sami również chętnie odpowiadajcie na zadawane Wam pytania dziecka. Reagujcie na opowieści Waszych dzieci, starajcie się je kontynuować, zachęcajcie dzieci do rozmów. Okażcie dziecku, że słuchacie go z uwagą. Służyć temu mogą m.in. milczące potakiwanie, skinięcie głową czy też lekki szept zachęcający do kontynuowania. Zwracajcie również uwagę, czy dziecko podczas rozmowy wypowiada słowa we właściwy sposób, czy poprawnie buduje zdania, poprawiajcie zauważane błędy.

Rozmowa rodziców z dzieckiem powinna być źródłem radości dla obydwu stron. Powinna dotyczyć wielu różnorodnych tematów i nie ograniczać się jedynie do kwestii trudnych, problemowych i kłopotliwych dla dzieci. Dziecko ma w sobie naturalną potrzebę mówienia i pytania, stwarzajmy więc ku temu jak najwięcej okazji.

Marzena Sukiennik

Doświadczenia emocjonalne dziecka

Każde dziecko przeżywa w kilku pierwszych latach życia wiele pozytywnych emocji: radości manipulowania przedmiotami, przyjemności jedzenia, snu, głaskania i przytulania przez rodziców, radości odkrywania nowych rzeczy, zdobywania nowych doświadczeń, zaspokajania ciekawości. Te pozytywne przeżycia i te pozytywne emocje sprawiają, że w obrazie własnym powstają takie cechy jak aprobata siebie, zaufanie do siebie, przekonanie o własnej wartości, że jest się w porządku. Charakterystycznym dla dziecka w kilku pierwszych latach życia jest spontaniczność w reakcjach i zachowaniach, i z tego wynikające potrzeby, które „nie chcą” czekać.

Czytaj dalej
Oprócz pozytywnych emocji pojawiają się też: poczucie bezradności, poczucie winy. Charakterystyczne dla dziecka są też silne, gwałtowne, ale krótkotrwałe emocje: radości, euforii, szczęścia, smutku, przygnębienia, rozpaczy, złości, wściekłości. Wstyd i poczucie winy. Sytuacje, w których dziecko doznało wstydu, pozostają na długo w pamięci, znacznie dłużej niż zdarzenie związane z tymi emocjami. Skrajne emocje winy lub wstydu silnie wpływają na zachowanie dziecka, a także powodują długofalowe zmiany jego osobowości. Część tkwiących w dziecku tendencji należy pielęgnować w całym okresie rozwoju. Należy tu wymienić: wrażliwość, ciekawość, spontaniczność reagowania, radość towarzysząca zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych. Mimo jednak wielu pozytywnych zdarzeń w życiu dziecka i mimo wielu pozytywnych uczuć, jakie ono przeżywa, u większości dzieci biorą górę frustracje, przykrości, negatywne emocje i one formują ujemny obraz dziecka, który wyraża się w samoocenie, że nie jest ono w porządku. Ponieważ dziecko ciągle „robi coś nie tak” naraża się na dezaprobatę i wówczas może budzić się w nim przekonanie, że jest mniej wartościowe. Aby przezwyciężyć własne poczucie mniejszej wartości, aby pozbyć się poczucia, że nie jest się w porządku, małe dziecko rozwija mechanizm polegający na wykazaniu innym, że „jest się lepszym”, że „moje jest lepsze”. Niezrozumienie tych zachowań spowoduje utrwalanie się negatywnych odczuć w następstwie zachowania powodujące strofowanie lub karanie, napędzając spiralę nagannych zachowań i pogłębiającego się poczucia mniejszej wartości. Dzieci zaczynają kłamać gdy tylko nauczą się mówić, a nawet czasem wcześniej. Nie rozumieją one jednak, że kłamstwo nie jest rzeczą dobrą. Choć kłamstwo jest zrozumiałe z rozwojowego punktu widzenia, może stać się problemem, gdy przechodzi w nawyk lub dotyczy spraw istotnych dla dziecka. Wraz z wiekiem dzieci zaczynają rozróżniać i stopniować rodzaje kłamstw, pewne z nich uznając za gorsze. Dzieci przedszkolne najczęściej uciekają się do kłamstwa, aby coś dostać, uniknąć kary, albo uzyskać podziw rówieśników, jednocześnie nie tolerują oszustwa u innych. Większości nakazów i zakazów uczy się dziecko kiedy jeszcze nie umie mówić i nie potrafi zdać sobie z nich sprawy. Tworzenie tej warstwy osobowości zaczyna się już pod koniec pierwszego roku życia. Kiedy dziecko staje się starsze, zaczyna „sprawdzać” słuszność nakazów i zakazów, jakimi bombardują je rodzice. Jeżeli doświadczenia potwierdzają większość nakazów i zakazów rodziców, a potem nauczycieli, dziecko włącza je do swojego „dorosłego” życia. Także jeżeli jego własne doświadczenia są pomyślne, to udaje mu się działać skutecznie, doznawać uczuć przyjemnych, wzmacnia się jego osobowość i dojrzewa.

Wszystkie opisane zachowania, postawy i tendencje są normalne i naturalne, charakteryzują strukturę osobowości DZIECKA.

 

Specjalnie z myślą o Rodzicach Naszych Przedszkolaków przygotowaliśmy serie artykułów. Zachęcamy do zapoznania się z lekturą.

 

Prośba Przedszkolaka do Rodziców

serducho

  • Chciałbym sam ubierać się i rozbierać – ale Wam ciągle się śpieszy.
  • Sam zjadać posiłki – ale Wy boicie się, że znowu pobrudzę najlepszy sweterek.
  • Sam w łazience myć ręce i buzię – rękawy, które przy tym zmoczę, naprawdę wkrótce wyschną.
  • Sam korzystać z toalety i wytrzeć, co trzeba – ale myślicie, że nikt nie zrobi to lepiej od Was.
  • Sam malować, wycinać, lepić – ale Wy uważacie, że przy tym tyle bałaganu, a do tego żadnego efektu.
  • Sam sprzątać zabawki, a nie czekać, aż zrobi to za mnie ktoś inny.
  • Od czasu do czasu sam zdecydować, w co się ubrać – ja też mam już swój gust.
  • Proszę, pomóżcie mi w tym, bym był z każdym dniem coraz bardziej samodzielny, a sobie w tym, by Wasza pociecha nie była tylko manekinem i ślamazarą.
Czytaj dalej

Trzynaście sentencji, dzięki którym dziecko będzie szczęśliwe

1) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli będziecie mi okazywać miłość poprzez pieszczoty i buziaki.
2) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli własnym zachowaniem będziecie mi dawać dobry przykład.
3) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli będziecie zaspokajać moje podstawowe potrzeby.
4) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli będziecie mnie umacniać w mojej wierze we własne siły.
5) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli będziecie mnie chronić, nie ograniczając przy tym mojej swobody.
6) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli będziecie potrafili mi odmówić, mówiąc „NIE”.
7) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli będziecie się ze mną dzielić swoimi sprawami.
8) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli pozwolicie mi na swobodną zabawę.
9) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli będziecie dbać o to, abym nie przesadzał z oglądaniem telewizji.
10) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli nie będziecie ode mnie wymagać, abym był(a)„najlepszy(a)”.
11) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli nie będziecie mnie męczyć, ani też ignorować.
12) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli będziecie zgodni, co do tego, jak mnie wychowywać.
13) Poczuję się szczęśliwy(a), jeśli wychowując mnie, będziecie mi okazywać miłość i wykażecie się cierpliwością

Agnieszka Gambuś

Aktywność twórcza dzieci

U dziecka w wieku przedszkolnym szczególnie uwidacznia się chęć poznawania świata. Poznaje one otoczenie polisensorycznie, zaczyna zauważać zależności pomiędzy działaniem a wynikiem. Jeżeli będziemy dostarczać dziecku gotowe schematy, podsuwać własne pomysły rozwiązywania problemów, na pewno ograniczymy twórcze inspiracje, osłabimy jego chęci do poszukiwania nowych rozwiązań i działań. Dlatego też, wszelkie kroki powinny zmierzać ku jak najbardziej intensywnemu stymulowaniu procesów twórczych w każdej dziedzinie poprzez stosowanie różnorodnych sposobów i form pracy. Oczywiście, taką stymulację należy prowadzić rozsądnie z uwzględnieniem potrzeb i możliwości dziecka.

Czytaj dalej

Dziecko w wieku przedszkolnym najlepiej zdobywa wiedzę przez zabawę, dlatego też w tym celu wykorzystujmy wszelkiego rodzaju zabawy. W zabawach tematycznych dziecko odtwarza relacje, które obserwuje w otaczającym je święcie. Poprzez zabawę uczy się stosowania obowiązujących zasad, ma możliwość do wypróbowania różnych zachowań. Dostarczanie nowych pomysłów małemu człowiekowi lub pokierowanie zabawą daje szansę odkrywania nowych sposobów i form jego działania. Pobudzanie wyobraźni dziecięcej powoduje rozwój jego kreatywności. Te same, znane przedmioty mogą ciągle służyć do czegoś innego np. klocki raz są bułkami lub cukierkami, natomiast innym razem lekarstwami.

Aktywność twórcza dziecka rozwija się we wszelkiego rodzaju zabawach dydaktycznych i badawczych. Te twórcze zabawy doskonalą płynność myślenia, jego giętkość i oryginalność. Uczą dziecko samodzielności w rozwiązywaniu różnych zadań dydaktycznych, rozwijają zainteresowania, koncentrację, uwagę, pamięć, uczą umiejętności dokonywania skojarzeń, motywują do działań. Rozwijając od najmłodszych lat procesy poznawcze możemy zapewnić dziecku efektywny start i sukcesy w szkole.

Najbardziej twórcze cechy dziecka przejawiają się w działalności plastyczno – konstrukcyjnej i muzycznej. Poprzez wprowadzanie różnorodnych technik wykonania prac dziecko wzbogaca swoje doświadczenia plastyczne. Dostarczając dziecku różnorodnych materiałów spowodujemy, że prace będą za każdym razem inne. To samo drzewo będzie wyglądało inaczej narysowane kredkami na kartonie, inaczej namalowane farbami, a jeszcze inaczej namalowane farbami na mokrym kartonie. Dużą pomocą w rozbudzaniu aktywności twórczej dzieci jest materiał przyrodniczy i wszelkiego rodzaju nieużytki. Układając kompozycje z liści, kasztanów, żołędzi, guzików lub papierków dziecko uruchamia wszystkie zakamarki swego umysłu tworząc prawdziwe dzieło sztuki. Z kolorowych kół powstają niezwykłe rzeczy. Duży, szary papier, farby i ręce wprawiają w „artystyczny” trans najbardziej nieśmiałe dziecko.

Doskonałą formą rozwijania inwencji twórczej dziecka są wszelkiego rodzaju układanki. Nie tylko te z obrazkami, ale przede wszystkim z klocków geometrycznych. Pobudzają one zarówno inwencje, myślenie i wyobraźnię twórczą dziecka.

Ważnym elementem rozwijającym twórczą aktywność dziecka jest obcowanie ze sztuką. Dziecko odbiera sztukę emocjonalnie i spontaniczne. Zależne jest to od jego nastroju i uczuć. Jednak bez względu na co dziecko zwróci uwagę- kolor, kształt czy rozmieszczenie przedmiotów, oglądane utwory artystyczne pozostawią ślad w jego pamięci. Oglądanie dzieł artystów pobudza wyobraźnię, fantazję, uwrażliwia na kolor, rozbudza chęć działania plastycznego.

Do rozwijania aktywności dziecka doskonale nadaje się muzyka, która pobudza sfery intelektualne, doskonali percepcję słuchową, ćwiczy pamięć słuchową, pobudza wyobraźnię, inwencję twórczą i usprawnia koncentrację. Według naukowców każde dziecko przychodzi na świat z doskonałym słuchem, chociaż rzadko później wykorzystywanym. Jeżeli umiejętność ta nie jest we właściwy sposób stymulowana to z czasem zaniknie. Jeżeli zależy nam na rozmiłowaniu dziecka w muzyce warto nią otoczyć od pierwszych chwil jego życia. Gra na instrumentach powoduje, że mózg wytwarza nowe połączenia nerwowe, które ułatwiają kojarzenie i szybsze zapamiętywanie. Podczas grania dziecko jest skoncentrowane, odwołuje się do pamięci słuchowej, wzrokowej i motorycznej. Wyostrza się również szybkość jego reakcji i orientacji, podnosi się poziom dokładności spostrzeżeń.

Ważnym aspektem rozwoju aktywności twórczej dziecka jest akceptowanie jego działań i pomysłów, oczywiście w granicach przyjętych zasad i norm. Krytykowanie poczynań dziecka na pewno nie sprzyja rozwojowi jego potencjałów, ogranicza zdolności twórcze i zniechęca do dalszych działań.

Aktywność twórcza dziecka, to umiejętność, którą my- dorośli musimy u dziecka rozwijać i doskonalić. Jest to niejako forma zaspokajania potrzeb dziecięcych ukierunkowana na jego wszechstronny rozwój. Od tego właśnie zależy przyszłość naszej pociechy- jakim będzie uczniem, studentem, czy osiągnie sukces zawodowy. Przede wszystkim czy poradzi sobie w życiu dorosłym z codziennymi kłopotami i czy będzie potrafiło dostosować się do realiów otaczającego świata.

 Agnieszka Gambuś

 

POZWÓL DZIECKU ROZWINĄĆ SKRZYDŁA

Dla dziecka nie ma rzeczy niemożliwych. Jego wyobraźnia jest wprost nieograniczona. Aby rozwinąć jego kreatywność, czyli twórcze myślenie, należy stawiać przed nim coraz to nowe wyzwania. Należy pamiętać o tym, aby były one dostosowane do możliwości dziecka

Drodzy Rodzice, dawajcie dziecku do zabawy różnorodne przedmioty, aby poznawało ich fakturę, rodzaj powierzchni, aby wiedziało, co to znaczy giętkość, twardość. W ten sposób będzie próbować znaleźć różne sposoby ich wykorzystania.Warto podsuwać dzieciom zagadki intelektualne, polegające na wyszukiwaniu dla prostego przedmiotu innych niż podstawowe zastosowania.Bawcie się z dzieckiem w zabawy słowne, w zgadywanki, zagadki, w tworzenie różnych zakończeń znanych bajek lub w wymyślanie nowych historyjek. Oglądajcie razem mapy, poznawajcie świat, podróżujcie w wyobraźni. Grajcie w logiczne czy literowe gry planszowe i kalambury.

Czytaj dalej

Mądrze korzystajcie z telewizji i Internetu. Szukajcie nietypowych rozwiązań i ciekawostek.Znajdujcie nowe nazwy albo nowe zastosowania dla rzeczy „pospolitych”, wyszukujcie „dziwne przedmioty” i zastanawiajcie się do czego mogą służyć.Pozwólcie dziecku wymyślać tak dużo rozwiązań, ile mu tylko przyjdzie do głowy. Wyobraźnia dzieci nie zna granic.Ważne jest, aby dziecko zachęcać do poszukiwań i nagradzać je za innowacyjność.Nauczcie swoje dziecko rozmawiać, używać argumentów. Podsuwajcie mu rozwiązania, ale nigdy nie podejmujcie za nie decyzji. Niech robi tak, jak uważa, ale za czyny powinno ponieść odpowiedzialność. Uczcie je samodzielności. Dziecko musi poznawać świat i eksperymentować.
Powinniście być jego nauczycielem, przewodnikiem i doradcą. Bądźcie obok, obserwujcie i bawcie się razem z nim.

Jest wiele sposobów na to, aby nie ograniczać możliwości dzieci, aby wspomagać je w rozwoju, uczyć większej samodzielności, budować w nich poczucie własnej wartości. Oto niektóre z nich:

  1. Pozwalaj swojemu dziecku na dokonywanie wyborów. „Chcesz dzisiaj ubrać spodnie czy spódnicę?” Trudno jest podejmować decyzje w życiu dorosłym, jeśli nie nauczyliśmy się tego w tak podstawowych sprawach.
  2. Okazuj szacunek dla dziecięcych zmagań. „Sklejanie latawca wymaga dużej zręczności i delikatności. To może być trudne, gdy bibuła jest taka cienka”. Gdy doceniamy wysiłki dziecka, nabiera ono odwagi by samodzielnie pokonywać przeszkody.
  3. Nie zadawaj zbyt wielu pytań. Może to być potraktowane jako wtargnięcie w życie osobiste, nadmierne kontrolowanie, nadopiekuńczość. Dzieci chętniej rozmawiają, gdy mogą same zdecydować o tym kiedy i co chcą nam powiedzieć.
  4. Nie spiesz się z dawaniem odpowiedzi. Kiedy dzieci zadają pytania, najpierw daj im szansę, aby same poszukały odpowiedzi. Czasem proces szukania odpowiedzi ma większą wartość niż sama odpowiedź. Możesz powiedzieć: „To ciekawe pytanie. A jak ty myślisz?”
  5. Zachęcaj dziecko do korzystania z cudzych doświadczeń. Ważne jest, by dzieci wiedziały, że nie są od nas zupełnie zależne, by umiały szukać pomocy w rozwiązywaniu swoich problemów sięgając po encyklopedię, idąc do biblioteki, pytając specjalisty. Stają się wtedy bardziej zaradne, a Ty poczujesz sie odciążona. Zatem gdy dziecko spyta, czym ma nakarmić chomika, podsuń mu odpowiednią książkę lub zachęć do zadania tego pytania pani ze sklepu zoologicznego.
  6. Nie odbieraj dziecku nadziei. Nawet jeśli jego stopnie z fizyki są bardzo słabe, zamiast ironicznie naśmiewać się z jego pomysłu, powiedz raczej: „A więc chcesz zostać astronautą. To ciekawy pomysł. Opowiedz mi jak chcesz to zrealizować.” Twoje dziecko ma wtedy szansę nauczyć się realnej oceny swoich możliwości. Pozwól dziecku popełniać pewne błędy.
  7. Są słowa, które ranią, dezorientują, budzą niepokój, niepewność, odbierają nam wiarę w nasze siły i możliwości. Najczęściej wypowiadamy je w złości lub przez zwyczajny brak uwagi, może też wrażliwości na uczucia naszego dziecka. Są też słowa, które budują, pozwalają rozwinąć skrzydła, poczuć grunt pod nogami, które dają dziecku pewność, że jest bezpieczne, bo nawet gdy popełni jakiś błąd, to i dzięki niemu czegoś dobrego się nauczy.

Agnieszka Gambuś

Inne w domu, inne w przedszkolu

Bywa, że w czasie rozmów indywidualnych nauczycielki z rodzicami wychodzi na jaw, że dziecko zupełnie inaczej zachowuje się w domu, a inaczej w grupie przedszkolnej. Rodzice i nauczycielka mogą odnieść wtedy wrażenie, że rozmawiają o dwóch zupełnie innych osobach; okazuje się bowiem, że dziecko ciche i spokojne w domu – w przedszkolu za żadne skarby nie chce podporządkować się grupowym zasadom. Bez przerwy protestuje albo zaczepia inne dzieci. Można sobie wyobrazić zdziwienie mamy, gdy słyszy od nauczycielki, że to właśnie jej grzeczne w domu dziecko – „rozkłada pracę w grupie”. Bywa też odwrotnie; mama nie może się nadziwić, że jej dziecko słucha pani, chętnie jej pomaga jak i również innym dzieciom, grzecznie się bawi, sprząta po sobie zabawki. W domu natomiast „nie ma na niego sposobu”, zazwyczaj ma odmienne zdanie niż rodzice, rzadko ma ochotę na wykonywanie prac porządkowych ze swoimi zabawkami.

Czytaj dalej
Zarówno rodzice jak i nauczycielka często interpretują taką różnicę w zachowaniu dziecka jako wynik nieodpowiedniego postępowania tej drugiej strony. Rodzice zapewne z oburzeniem podejrzewają wymuszanie posłuchu za pomocą lęku, a wychowawczyni podejrzewa rodziców o nadmierne rozpieszczanie i wyręczanie dziecka w domu.

Teoretycy wychowania wzywają tu do ujednolicenia wymagań wobec dziecka adekwatnie do jego wieku, przez wszystkich, którzy się nim zajmują. W wielu kwestiach zasadę tę trudno podważyć. Z pewnością widok babci, która mimo bólu w krzyżu schyla się do stóp wnusia, choć on już od kilku lat radzi sobie z wiązaniem butów (gdy musi), nie jest widokiem budującym. Ale cóż – już takie wyjątkowe i kochane są te nasze babcie, którym ciągle się wydaje, że wnusio jest nadal rocznym maleństwem.

Nasz zdrowy rozsądek potrafi jednak wyjaśnić tę sytuację. Przecież mama, czy babcia pełnią inną rolę w życiu dziecka niż pani z przedszkola. Także i sytuacja w domu jest inna niż w przedszkolu. Tylko pozornie słuszne wydaje się, by oczekiwać od dziecka tego samego w obu sytuacjach. Nawet człowiek dorosły wymaga od siebie sprostania pewnym regułom w pracy, a zwalnia się z nich w domu. Każdemu z nas potrzeba sytuacji, w której możemy się sprawdzić, ale pod warunkiem, że w innych warunkach będziemy mogli mniej się starać i trochę rozluźnić, a nawet popełnić jakiś błąd. Nawet dwulatek potrafi się nauczyć, że co innego wolno przy mamie, co innego przy babci.

Podporządkowanie się poleceniom wychowawczyni, normom grupy czy powstrzymywanie się od kapryszenia wymaga od dziecka już pewnej dojrzałości.

Niektóre z hałaśliwych, przekornych przedszkolaków to dzieci, które walczą w ten sposób o swoją indywidualność. Pragną one za wszelką cenę, nawet cenę kary, odróżnić się od pozostałych dzieci. Czują się zaniepokojone tym, że wszystkie zabawki w sali są wspólne. Jest to dla nich ogromny chaos, jeśli świata nie da się uporządkować na rzeczy „moje” i „nie moje”. Ich dramat polega na tym, że wolą być nie lubiane i karane niż traktowane jak wszystkie inne dzieci w grupie. Przeżywają bowiem wtedy niepokój, że są niezauważane, nieważne, niemal nie istnieją. Wydaje im się, że w grupie zatraca się ich indywidualność, odrębność. Takiemu dziecku można pomóc, pozwalając możliwie najczęściej decydować po swojemu. Na przykład pozwólmy mu samodzielnie wybrać ubranko do przedszkola, sok na półce w sklepie, książkę, której chciałoby posłuchać na dobranoc. Dużą rolę może tu odegrać włącznie dzieci do „prac kulinarnych” lub plastycznych. Jest to okazja, aby dziecko wykazało swój temperament, pomysłowość. Nabiera też pewności, że nie wszystko zależy od dorosłych. Po jakimś czasie dziecko poczuje się pewniej i zacznie szukać naturalnej przyjemności w przynależeniu do grupy innych dzieci. Chłopiec będzie chciał z innymi kolegami budować z klocków, a dziewczynka wspólnie z innymi będzie bawiła się w dom.

Bywa też odwrotnie, że dziecko w domu wobec rodzeństwa agresywnie walczy o swoją indywidualność, natomiast w przedszkolu jest spokojne, wyciszone, opanowane – wręcz grzeczne.

Część dzieci, zupełnie jak dorośli w pracy, znajduje w przedszkolu jakąś odskocznię od domowych napięć. Dziecko przecież przeżywa dużo bardziej, np. napięcie między rodzicami lub chorobę kogoś najbliższego. To tylko nam dorosłym wydaje się, że dziecko jest małe i „ono tego nie rozumie”, tymczasem dziecko jest doskonałym obserwatorem i rozumie więcej niż myślimy. A że czasem dziecko nie umie wytłumaczyć co dookoła jest „nie tak”, jego lęk wzrasta, odczuwa ono jakieś zagrożenie.

Jest więc dużo powodów, dla których zachowanie dziecka w domu może być zgoła różne niż w przedszkolu. Jeżeli różnica w zachowaniu jest rażąca może być to sygnał czegoś niepokojącego. Dziecko wysyła nam informację, że w którymś z tych miejsc jest mu zbyt trudno. Takim trudnym miejscem może też być dom.

Pamiętajmy jednak o tym, aby dać dziecku możliwość odreagowania, odpoczynku. W domu niech odpocznie od przedszkola i odwrotnie. Oczywiście jeśli dziecko takiego odreagowania wymaga. Przecież my dorośli też wymagamy odpoczynku po pracy w zaciszu domowym, a praca pozwala nam zapomnieć o domowych kłopotach. Podobnie jest z dziećmi.

Jeśli nie popadamy w skrajność, mając w domu nieco inne wymagania niż w przedszkolu, uczymy dziecko elastyczności i adekwatnego odróżniania wymogów sytuacji.

Agnieszka Gambuś

RODZINNE CZYTANIE ! ! !

Książka jest skarbnicą wiedzy, źródłem nieskończonej wyobraźni, kopalnią inspirujących pomysłów –jest zaledwie symbolem przedmiotu sprawiającego radość maluchom. Pomaga najmłodszym w przekroczeniu bram zarówno fantastycznego świata bajek, baśni, legend, jak i tak bliskiej im przedszkolno-domowej codzienności. Niekiedy pozwala, choć na chwilę zapomnieć o małych smutkach czy chorobie. Z myślą o ułatwieniu – a w niektórych przypadkach umożliwieniu –przedszkolakom kontaktu z książką.

Czytaj dalej
To dla dziecka i rodziców wspaniały czas na wspólne czytanie. Jeśli czytaliśmy wcześniej, zauważamy jak stopniowo nasz mały słuchacz coraz więcej rozumie i aktywnie wyraża swoje upodobania. Jeśli nie czytaliśmy –najwyższy czas zacząć! Są książki, do których w tym czasie na życzenie dziecka, powracamy wielokrotnie, bo właśnie ta, a nie inna historia jest tak dla niego fascynująca. My tego rozumieć nie musimy, wystarczy, że podążamy za pragnieniem dziecka. To czas, gdy wraz z mową pojawiają się pierwsze, czasami zaskakujące pytania, a bohaterowie ulubionych książek często „uczestniczą” w zabawach wymyślanych przez dziecko. Przedstawiam kilka korzyści z głośnego czytania dziecku: Korzyść z głośnego czytania dla zdrowia emocjonalnego dziecka.

Dziecko, któremu codziennie czytamy, czuje się ważne i kochane. Buduje to jego mocne poczucie własnej wartości –wewnętrzną siłę i wiarę w siebie, które wpłyną na jakość jego życia co najmniej tak znacząco jak zdrowy kręgosłup czy zdrowe oczy. Codzienne głośne czytanie buduje mocną więź między rodzicem i dzieckiem. Więź z najbliższą osobą jest jedną z najważniejszych potrzeb rozwojowych dziecka, warunkiem, by mogło wyrosnąć na zdrowego emocjonalnie i dojrzałego człowieka. Jeżeli rodzice nie znajdują czasu dla dziecka, przedkładając nad jego potrzeby swą karierę, zarobkowanie lub własne przyjemności, nieświadomie narażają całą jego przyszłość. Brak więzi z rodzicami w dzieciństwie jest niemal gwarancją ogromnych życiowych problemów, natomiast mocna i zdrowa więź z nimi daje na całe życie silny fundament oraz osłonę przed złymi wpływami, na które dziecko będzie odporniejsze, mając pewność rodzicielskiej miłości i czerpiąc z bogatych zasobów własnego intelektu i wiedzy, zdobytych dzięki czytaniu. Kolejnym dobrodziejstwem płynącym z głośnego czytania dziecku stanowią korzyści językowe i umysłowe, które zresztą ściśle się łączą. Co jest najlepszą wizytówką każdego człowieka? Jego język. Używanie bogatego i pięknego języka, umiejętność prowadzenia ciekawej konwersacji, łatwość publicznego wypowiadania się w sposób jasny, logiczny i obrazowy to atuty w życiu społecznym nie do przecenienia.

Czytanie to także:
-rozbudzanie ciekawości świata
-dalsze budowanie bogatego języka
-rozwijanie wyobraźni
-ćwiczenie koncentracji i umiejętności słuchania
-pogłębianie więzi między rodzicami i dzieckiem
-uczenie myślenia i wartości moralnych
-wspólne przeżywanie z bohaterami książek emocjonujących przygód
-wyrabianie nawyku czytania i zdobywania wiedzy
-przygotowanie do wymagań, jakie stawia nauka w szkole

Nie zawsze rodzice są świadomi, że wspólne czytanie może bardzo pomagać w wychowaniu dziecka. W książkach znajdujemy często fragmenty, które mogą posłużyć, jako rozwiązania konkretnych sytuacji, z którymi dziecko styka się w życiu. Dobra literatura dla dzieci daje dobre wzorce zachowania. Dla rodziców to bezcenna pomoc w kształtowaniu właściwych postaw i nawyków dziecka.

Nastała nam jesienna pora. Dni stają się coraz krótsze, noce dłuższe, robi się coraz zimniej i częściej pada deszcz. Zdarzają się jednak piękne słoneczne dni, więc warto się zatroszczyć o to, aby wykorzystać je jak najlepiej razem ze swoimi dziećmi. Jesień to nie tylko deszczowa plucha. To również piękne, pełne kolorów drzewa, kasztany, żołędzie i jarzębina. Warto więc zorganizować dla swojego dziecka jesienny spacer po lesie, który będzie świetnym rozwiązaniem na wspólne spędzenie wolnego czasu po przedszkolu, lub w weekend. Będzie to nie tylko dobra zabawa dla dziecka, ale także wycieczka krajoznawczo-edukacyjna. Dlaczego takie jesienne spacery są dobre? Po pierwsze sprawiają, że dziecko spędza czas na świeżym powietrzu, a nie przez ekranem telewizora czy komputera. Wpływa to lepiej na odporność dzieciaka. Oprócz tego spacery uczą wielu rzeczy. Między innymi można połączyć taką wędrówkę ze zgadywaniem nazw drzew, lub zwierząt zamieszkujących las. Będzie to dla dziecka zupełnie nowe doświadczenie, które doprowadzi do różnego rodzaju odkryć. Oprócz tego spacer z dzieckiem jest dobrą formą na spędzanie wspólnie czasu. Gdy w codziennym życiu rodzic jest zbyt zabiegany, by poświęcić chwilę swoim szkrabom, to dobrze jest spędzić trochę wolnego czasu razem. Jesienne spacery będą bardzo dobrym wyjściem na wspólną zabawę. Tak więc drogie dzieci zachęcajcie swoich rodziców do spacerowania. Zaś drodzy rodzice – sprawiajcie, by wasza pociecha miała ochotę na bardziej czynny wypoczynek w jesiennym słoneczku. Na pewno będzie to bardzo dobre rozwiązanie dla każdego.

Kilka pomysłów na aktywne spędzanie czasu razem z dzieckiem:
Wybierzmy się na wspólny spacer, podczas którego porozmawiamy, pokażemy dziecku okolicę, rośliny, zwierzęta itp., pobawimy się na świeżym powietrzu.
Możemy organizować dla całej rodziny bliższe i dalsze wypady turystyczne w ciekawe zakątki miast lub zabytki ukryte pośród pól i łąk, gdzie będziemy mogli opowiedzieć maluchowi ciekawe historie, pokazać niezwykłe miejsca. Pomysłów na wycieczki jest cała masa, możemy z powodzeniem co weekend gdzieś się wybrać. Oczywiście plan zwiedzania i jego intensywność muszą być dopasowane do wieku i możliwości dziecka. Zadbajmy też o atrakcje typowo dla dzieci.
Bardzo zdrowe są wycieczki do lasu, gdzie dziecko może wdychać świeże, nasycone licznymi olejkami eterycznymi powietrze, które oczyści i odkazi jego drogi oddechowe. Podczas wycieczki możemy pobawić się w traperów podążających śladem zwierzęcych tropów i odgadujących, jakie zwierze je zostawiło. Możemy obserwować dzikie zwierzęta, np. ptaki czy wiewiórki. Możemy także zbierać ciekawe kawałki roślin, gałązek, szyszek, z których wykonamy ciekawe prace plastyczne.
Aktywnie możemy spędzać czas na basenie. Tu też każdy członek rodziny znajdzie coś dla siebie. Pływanie doskonale kształtuje sylwetkę i zapobiega wadom postawy. Poza tym pływanie pobudza każdy mięsień do pracy, poprawia odporność i wydolność organizmu. Zima także sprzyja aktywnemu życiu. Razem możemy jeździć na nartach, na desce, na łyżwach. Poza tym dzieciaki uwielbiają sanki i lepienie bałwana. Na świeżym powietrzu możemy bawić się w zabawy, na które nie mamy miejsca w domu, np. berka, chowanego czy podchody. Możemy organizować sobie wspólne spacery po mieście, swojej najbliższej okolicy, pięknych wiejskich plenerach by pobawić się w fotografów, by zrobić sobie pamiątkową, śmieszną rodzinną sesję zdjęciową.

Witamy przedszkole!

Witamy po raz pierwszy w naszej przedszkolnej gazetce i życzymy wszystkim miłej lektury. Szczególnie miło witamy wśród czytelników osoby, które przyszły do naszego przedszkola po raz pierwszy.

W nowym roku szkolnym 2016/2017 witamy serdecznie wszystkie dzieci od najmniejszego do największego i od największego do najmniejszego oraz wszystkich rodziców, którzy powierzyli wychowawcom i specjalistom Miejskiego Przedszkola Integracyjnego nr 3 w Lublińcu swoje dziecko.

„Pierwszy dzień w przedszkolu”
Tomek właśnie po raz pierwszy
przyszedł do przedszkola.

Spójrzcie, jaka dziś u Tomka
mina jest wesoła.
Mama w szatni rozebrała,
powiesiła płaszczyk.

A na Tomka z kąta szatni
śmieszny krasnal patrzy.
–Witaj Tomku przedszkolaku
–mały krasnal wita.
–Chodźmy razem do twej pani
–i za rękę chwyta.

Tomek z mamą się pożegnał
i razem z krasnalem,
dzielnym krokiem maszerując,
wszedł do swojej sali.

Mirosław Wojtczak

Jak wychowywać nasze dziecko?

W życiu każdego człowieka ważne są trzy rzeczy.
Pierwsza z nich to być dobrym.
Druga -to być dobrym.
Trzecia –to być dobrym.

Henry James

Z pytaniem o to, jak wychować dziecko, by wyrosło na dobrego człowieka, borykają się wszyscy rodzice. Co powinniśmy zrobić, jako rodzice i nauczyciele, aby jak najlepiej przekazać pokoleniu naszych dzieci i uczniów przekonania, którym hołdujemy? Niezwykle ważne jest, byśmy rozmawiali z naszymi dziećmi o wyznawanych przez nas wartościach. Możemy w ten sposób sprawić, że wyrosną z nich ludzie zdolni do większej cierpliwości, troskliwości, wrażliwości, sumienni i życzliwi. Dzieci bywają bardziej zainteresowane tym, co właściwe, a co złe, co jest wadą, a co zaletą niż to sobie uświadamiamy.

Czytaj dalej

Istotną rolę w wychowaniu odgrywają wykłady i rozmowy poświecone kwestiom dobra i zła, lektura i dyskusje na temat przeczytanych książek, karcenie złego zachowania. Najistotniejsze jednak w kształtowaniu osobowości dziecka są zwykłe codzienne zdarzenia, których jest ono świadkiem.Pamiętajmy, że dzieci uważnie obserwują nas dorosłych. Później w swoim postępowaniu stosują się do wskazówek, których im, mniej lub bardziej świadomie udzieliliśmy, zachowując się tak, a nie inaczej.

Nasz charakter wyraża się w działaniu, w sposobie życia, nie da się go ukryć przed dziećmi. One śledzą nasze zachowanie, nasze kontakty z innymi, chłonąc to, co widzą. Zapamiętują te obserwacje i doświadczenia. Krótkie opowiadanie Lwa Tołstoja pomoże nam zrozumieć jak przykład przemawia do wyobraźni dziecka.Opowiadanie to nosi tytuł: „Stary dziadek i wnuczek”.

Dziadek postarzał się bardzo. Nogi odmawiały mu posłuszeństwa, na oczy nie widział, na uszy nie słyszał, zębów nie miał. I kiedy jadł, jedzenie wyciekało mu z ust. Syn i synowa nie pozwolili mu siadać do stołu, musiał jadać za piecem.
Pewnego razu dali mu barszczu w misce. Chciał ją posunąć, ale upuścił i stłukł. Synowa zaczęła pomstować na starego, że psuje im wszystko w domu i tłucze miski, i oświadczyła, że odtąd będzie dostawał obiad w szafliku. Stary westchnął tylko i nic nie powiedział.

Kiedyś mąż i żona siedzą sobie w domu i widzą, że się ich synek bawi na podłodze deszczułkami –coś majstruje. Ojciec pyta:, „ Co ty robisz, Misza?” A Misza na to: „Robię szaflik, tato. Jak oboje będziecie starzy, będę wam dawał jeść w tym szafliku”. Mąż i żona spojrzeli po sobie i rozpłakali się. Wstyd im się zrobiło, że tak krzywdzili staruszka; od tego czasu sadzali go przy stale i usługiwali mu.

W odpowiedzi na to trudne pytanie „Jak wychowywać nasze dziecko? może nam także pomóc fragment przemyśleń DIANE LOOMANS

Gdybym mogła od nowa wychowywać dziecko,
Częściej używałabym palca do malowania, a rzadziej do wytykania,
Mniej bym upominała, a bardziej dbała o bliski kontakt,
Zamiast patrzeć stale na zegarek, patrzyłabym na to, co robi,
Wiedziałabym mniej, lecz za to umiałabym okazać troskę,
Robilibyśmy więcej wycieczek i puszczali więcej latawców,
Przestałabym odgrywać poważną, a zaczęła poważnie się bawić,
Przebiegłabym więcej pól i obejrzała więcej gwiazd,
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała,
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała,
Budowałabym najpierw poczucie własnej wartości, a dopiero potem dom,
Nie uczyłabym zamiłowania do władzy, lecz potęgi miłości….”

Życzymy Wam Rodzice dużo cierpliwości i odwagi, a Dzieciom samych radosnych chwil w Naszym Przedszkolu.